Jak zabija Państwo Islamskie?

Państwo Islamskie z okrutnych egzekucji zrobiło hollywoodzki spektakl, profesjonalnie wyreżyserowany i udokumentowany w wysokiej rozdzielczości i z profesjonalizmem godnym topowej agencji reklamowej.

Państwo Islamskie od pierwszych dni swojego powstania słynęło z niezwykle okrutnych, wymyślnych i ze szczegółami upublicznianych egzekucji. Pozostałe organizacje dżihadu, niemniej okrutne – takie jak afgański i pakistański Taliban, kaukaskie organizacje w Syrii, Boko Haram w Afryce, dokonywały egzekucji równie masowych i równie okrutnych, ale informacje o nich pozyskiwaliśmy z zeznań świadków lub bardzo nielicznych zdjęć i filmów wideo, często kręconych pokątnie i z ukrycia. Państwo Islamskie z okrutnych egzekucji zrobiło hollywoodzki spektakl, profesjonalnie wyreżyserowany i udokumentowany w wysokiej rozdzielczości i z profesjonalizmem godnym topowej agencji reklamowej.

Czy to oznacza, że Państwo Islamskie to sadystyczny festiwal szaleńców, ludzi wzorujących się na bohaterach filmów grozy lub kryminałów o losach i dokonaniach seryjnych morderców? Nic bardziej błędnego. Państwo Islamskie epatowanie przemocą wbudowało w system propagandy; przemyślany i drobiazgowo zaplanowany przekaz, który choć niezrozumiały dla Europejczyka był czytelny dla muzułmanina, szczególnie dla takiego, który miał już inklinacje ekstremistyczne ale zastanawiał się nad obraniem tej czy innej drogi realizacji swoich planów. Do czego służyły owe egzekucje i na czym polegał plan IS?

Po pierwsze – Huddud

Państwo Islamskie konkurowało od początku swojego istnienia z innymi, dużo potężniejszymi i posiadającymi bogatych sponsorów organizacjami dżihadu. Ahrar Al Sham, Jaish al Islam, Nouraddin al Zinki – dostawały od początku wojny w Syrii pieniądze i broń z Kataru i Arabii Saudyjskiej. Państwo Islamskie według obecnie znanych informacji również, ale pomoc ta była niewielka, przynajmniej w porównaniu do pozostałych grup. Państwo Islamskie, działające jeszcze jako ISIS, zostało również objęte anatemą przez kierownictwo Al Kaidy, które nie uznało ani jego zwierzchnictwa nad Syrią ani ambicji ustanowienia kalifatu. Ayman al Zawahiri, który pod nieobecność Osamy bin Ladena oraz Mułły Omarta de facto sprawował władzę nad globalną Al Kaidą rozstrzygnął to na korzyść lidera syryjskiej Al Kaidy (noszącej wówczas nazwę Jabhat al Nusra) – Abu Muhammeda al Joulani.

Żeby więc przyciągnąć pod swoje sztandary europejskich radykałów i dżihadystów już walczących w Syrii, Iraku ale również w Afganistanie, Pakistanie i Afryce, Państwo Islamskie musiało udowodnić, że jest tym prawdziwym, jedynym czystym i bezkompromisowym ruchem salafickim. Musiało odróżniać się nie tylko w sensie ideologicznym od nieustannie idących na kompromis dżihadystów z Syrii, ale również udowodnić nieislamski i skorumpowany charakter nawet tak radykalnych zdawałoby się sekt, jak saudyjscy wahabici czy pakistańsko – afgańscy radykałowie deobandi.

Jedną z podstawowych instytucji, którą powołało Państwo Islamskie była al- Hisba, religijna policja, której celem jest „promowanie cnoty i zapobieganie złu”. Jej instytucja wzorowana była na saudyjskiej, wahabickiej policji mutawaa (mutała, czyli w języku arabskim- ochotnicy), nadzorowanej przez rządową agencję: Komitet Promocji Cnoty i Zapobiegania Występkom.

Szczególnym zadaniem Hisby było tropienie oraz egzekwowanie kar za zbrodnie z zakresu huddud. Hisba ściśle współpracowała z ministerstwem (diwanem) odpowiedzialnym za propagandę i „dawa” (czyli „zaproszenie do islamu”), które dokumentowało niemal każdą egzekucję i propagowało jej wykonanie w mediach elektronicznych na świecie oraz w specjalnych „punktach dawa” czyli świetlicach lub punktach propagandowych, utworzonych praktycznie w każdej zajętej przez IS miejscowości.

Co to jest huddud? W pewnym uproszczeniu – huddud to jeden z 3 rodzajów prawa karnego w Islamie, hadd (l.poj. od huddud) – to „granica”, czyli wszystko to, czego Allah wyraźnie zabronił czynić w Koranie. "Takie są granice Boga! Nie zbliżajcie się więc do nich! ” [Koran.Al Bakara (Krowa) 1:187].

Przestępstwa z zakresu huddud nie są więc zbrodniami przeciwko mieniu czy przeciwko innemu człowiekowi, ale przeciwko samemu Bogu. Sędzia wobec takiej zbrodni nie ma możliwości nałożenia innej kary niż ta, która jest w Koranie wyraźnie określona lub wynika z hadisów (tradycji, przypowieści) Proroka i jego towarzyszy (sahabi). Jakie to zbrodnie?

Po pierwsze cudzołóstwo. Za cudzołóstwo osób stanu wolnego w Koranie przewidziano po 100 batów dla mężczyzny i kobiety. „Cudzołożnicy i cudzołożnikowi wymierzcie po sto batów, każdemu z nich obojga! W imię religii Boga, jeśli wierzycie w Boga i w Dzień Ostatni, niech nie powstrzyma was żadna względem nich pobłażliwość. I niech pewna grupa wiernych będzie obecna przy ich karze“. [Koran. An Nur (Światło) 24:2,3]

Państwo Islamskie bardzo często publikowało raporty z chłosty, choć akurat za cudzołóstwo niezamężnych – bardzo rzadko. Najczęściej któreś z cudzołożników było już jednak w związku. W takiej sytuacji karą za cudzołóstwo była śmierć przez kamieniowanie (al-rajm), co wywodzono z licznych hadisów np. „Żydzi przyprowadzili do Proroka mężczyznę i kobietę spośród siebie, którzy odbyli nielegalny stosunek seksualny. Prorok zapytał: „Jak zwykle każecie tych spośród was, którzy odbyli taki stosunek?”. Oni odpowiedzieli „Czernimy ich twarze sadzą i bijemy ich”. On zapytał „Czy nie znajdujecie nakazu Ar Rajm (kamienowania) w Torze?”. Oni odparli „Nie znajdujemy nic takiego w niej”. Abdullah bin Salam powiedział do nich „Powiedzieliście kłamstwo! Przynieście Torę i zacytujcie jeśli jesteście prawdomówni”. Więc Żydzi przynieśli Torę i nauczyciel, który ich jej uczył położył dłoń nad wersem o kamienowaniu ale nie przeczytał o kamienowaniu. Wtedy Abdullah bin Salam zabrał rękę nauczyciela znad wersu o Al Rajm i zapytał „Co to jest?”. Więc Żydzi zobaczyli werset i powiedzieli „To jest werset o Al Rajm”. I tak Prorok nakazał, by cudzołożnicy zostali ukamienowani i stało się to w miejscu niedaleko meczetu” (Sahih Bukhari 4:56:829)

Państwo Islamskie kilkakrotnie publikowało fotoreportaże z kamienowania – np. z 21.10.2014 r. z Hamy w Syrii, z grudnia 2014 r. z Wilajatu (województwa) Al Furat i wielu innych. Osoby kamienowane były wsadzane do wykopanego dołu a następnie rzucano w nie kamieniami. Kamienie nie mogły być za małe ani zbyt duże – chodziło o to, żeby zbyt wcześnie nie zabić osoby kamienowanej. Nad prawidłowością przebiegu kamienowania jak zwykle czuwała Hisba.

Drugą zbrodnią z zakresu huddud jest kradzież. Za kradzież Koran przewiduje obcięcie ręki.

Złodziejowi i złodziejce obcinajcie ręce w zapłatę za to, co oni popełnili. To jest przykładna kara od Boga. Bóg jest potężny, mądry! (Koran. Al Maidah (Stół Zastawiony) 5:38). Państwo Islamskie w 2014 i 2015 r. zalewało Internet fotoreportażami z egzekucji złodziei, szczególnie podkreślając w nich humanitarne warunki wykonywania kary (środki antyseptyczne, bandaże). Złodziejom przywiązywano do dłoni sznurek, następnie obcięcie było dokonywane tasakiem lub ewentualnie tasakiem „z przyłożenia” i młotkiem (co zwiększało precyzję cięcia). Sznurek zapobiegał przypadkowemu trafieniu w dłoń asystenta kata. Po egzekucji kikut dezynfekowano, bandażowano, więzień trafiał nawet do szpitala – pokazywano zdjęcia leżących później pod kroplówką.

Ważnym elementem kary było całkowite zmazanie przez nią grzechu. Poddany takiej karze od momentu jej wykonania miał już „czyste konto” i musiał być traktowany humanitarnie.

Kolejną karą z zakresu huddud jest „szerzenie zepsucia na ziemi” (hiraba), co interpretuje się zwykle jako bandytyzm, rabunek z użyciem przemocy, czasem też bunt. Tu zakres kar przewidzianych w Koranie jest zróżnicowany: „Zapłatą dla tych, którzy zwalczają Boga i Jego Posłańca i starają się szerzyć zepsucie na ziemi, będzie tylko to, iż będą oni zabici lub ukrzyżowani albo też obetnie im się rękę i nogę naprzemianległe, albo też zostaną wypędzeni z kraju. Oni doznają hańby na tym świecie i kary bolesnej w życiu ostatecznym” [Koran. Al Maidah (Stół Zastawiony) 5:33].

Państwo Islamskie publikowało często fotoreportaże z egzekucji polegających na naprzemianległym obcięciu dłoni oraz stopy, ale częste też były obrazy z ukrzyżowania i „zwykłego” obcięcia głowy.

Kara za apostazję (riddah) najlepiej chyba została opisana w hadisie – „Prorok powiedział: jeśli ktoś porzuci swoją religię, zabijcie go” [Sahih Bukhari (52:260)].

Wbrew pozorom, proporcjonalnie do innych dokumentów Państwo Islamskie niewiele wykonywało wyroków za „prawdziwą” apostazję (odróżniając ją od epitetu – określania kogoś za apostatę). Być może dlatego, że kara śmierci za apostazję występuje w wielu systemach prawnych państw muzułmańskich, więc epatowanie nią nie ma takiej siły propagandowej jak pozostałych kar z zakresu huddud, które w innych państwach muzułmańskich nie występują lub nie są ściśle przestrzegane. Warto wspomnieć, że kara śmierci za apostazję występuje m.in. w Afganistanie, Iranie, Malezji, na Malediwach, w Mauretanii, Nigerii, Pakistanie, Katarze, Arabii Saudyjskiej, Somalii, Sudanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Jemenie.

Homoseksualizm; tu ponownie nie mamy do czynienia z wyraźnym wskazaniem w Koranie, ale karę za tę (wg różnych szkół prawa Islamu) zbrodnię wywodzi się z hadisów.

Zalicza się homoseksualizm do huddud ponieważ Koran mówi „ Rzeczywiście podeszliście do mężczyzn z pragnieniem zamiast do kobiet; zaprawdę jesteście ludem który przekroczył granice” (Koran. Al Hijr 7:81).

Z Koranu wywodzi się jedynie przeświadczenie o kamienowaniu „I uczyniliśmy z najwyższego miejsca miasta (Sodomy) najniższe i spuściliśmy na nią deszcz (kamieni) i twardej gliny” (Koran. Al Hijr 15:74).

Z tego wersetu jak i z hadisu zalecającego zrzucanie homoseksualistów z wysokich budynków a następnie (jeśli przeżyją) kamienowania ich, Państwo Islamskie wywiodło swoją doktrynę postępowania. Geje (mężczyźni, nie było udokumentowanej egzekucji kobiet), byli po odczytaniu wyroku wyprowadzani na dach budynku a następnie z niego zrzucani. Potem kilka osób na wszelki wypadek rzucało w ich głowy kamieniami. Fotoreportaże oraz filmy z takich egzekucji były liczne i pomimo coraz większego zaabsorbowania wojną, ostatnie z nich pochodzą sprzed kilku miesięcy.

Egzekucja gejów została też wykorzystana przez IS do skrytykowania Talibanu i jego niezrozumienia Islamu. W Kandaharze w 1998 r. doszło do egzekucji 3 osób oskarżonych o sodomię. Karą było pochowanie ich pod stosem kamieni a następnie została na nich zwalona ściana budynku. W podobny sposób dokonano w Afganistanie jeszcze kilku słabiej udokumentowanych egzekucji.

IS wskazało na nieislamski i barbarzyński charakter takich egzekucji – prawidłowy to wyprowadzenie na dach (lub inny wysoki punkt) a następnie zrzucenie z niego i potem ewentualnie kamienowanie.

Te egzekucje, jak i cały szereg innych ostentacyjnych i dobrze udokumentowanych działań Państwa Islamskiego, miały podstawowy cel: udowodnienie, że jako jedyna organizacja dżihadu, jako jedyne rządzone regułami szariatu terytorium – faktycznie, literalnie i skrupulatnie przestrzega Koranu i hadisów oraz postępuje według wzorów postępowania towarzyszy Proroka (sahabi). W ten sposób wszyscy inni – w tym Al Kaida, Taliban, Nusra, Al Shabab – to organizacje hipokrytów (munafiqun), do których przystępowanie jest niegodne prawdziwego, walczącego w obronie wiary muzułmanina (mudżahedina). Prawdziwy muzułmanin, może zrealizować się wyłącznie w Dar al Islam (na Ziemi Islamu), a jedyny Dar al Islam to Państwo Islamskie.

Ta taktyka przyniosła znakomite rezultaty. Całe wielkie oddziały, z bronią, strukturą dowodzenia, doświadczonymi żołnierzami, przechodziły na stronę IS. Wystarczy wspomnieć tylko Czeczeńców pod wodzą Abu Umara al Sziszani, Uzbeków z Islamskiego Ruchu Uzbekistanu w Afganistanie, Ansar Bait al-Maqdis – którą znamy obecnie jako Państwo Islamskie na Synaju, Boko Haram (obecnie Państwo Islamskie Zachodniej Afryki – ISWA) oraz na Filipinach grupy Abu Sayaf.

Qisas – Odwet

Drugim rodzajem egzekucji dokonywanych przez Państwo Islamskie były egzekucje odwetowe. Tu również, oprócz naturalnego motywu – zemsty, pojawiało się uzasadnienie koraniczne.

O wy, którzy wierzycie! Zostało wam przepisane prawo odpłaty w wypadku zabójstwa: "Człowiek wolny za człowieka wolnego, niewolnik za niewolnika, kobieta za kobietę.". To nic innego jak „oko za oko” z Księgi Wyjścia.

Ten rodzaj egzekucji zdominował propagandę Państwa Islamskiego od momentu rozpoczęcia przez USA bombardowań Kobane, potem miast w Iraku, a następnie przez saudyjskie, jordańskie i francuskie samoloty miast na terytorium Syrii.

Najbardziej znienawidzone przez Syryjczyków było lotnictwo, ponieważ IS dysponowało obroną przeciwlotniczą skuteczną tylko wobec helikopterów i nisko lecących samolotów. Rzadko kiedy udawało się choćby uszkodzić nowoczesne samoloty lecące na kilku tysiącach metrów.

Ludność cywilna, która nie miała żadnej obrony ani systemu ostrzegania przed nalotem, była całkowicie bezbronna. Jest tematem tabu przypominanie, że stosunkowo bardzo niewielu żołnierzy IS ginęło podczas nalotów koalicji ponieważ tygodnie przed pierwszym bombardowaniem Raqqa IS ewakuowało wszystkie urzędy i instytucje poza miasto oraz do podziemnych bunkrów i tuneli, których położenie odkrywane jest dopiero teraz – po zajęciu miasta. Cywile natomiast ginęli setkami i tysiącami.

W ten sposób każda organizacja, która dawała szansę zemsty na tych, którzy bombardują – była w stanie werbować ochotników spośród ludzi, którym obca była ideologia IS, którzy nie podzielali jej purytańskiej wizji islamu, ale potrafili zaciągnąć się do organizacji, która dawała szansę zemsty na Assadzie, Amerykanach, Irańczykach, Szyitach.

Wiedząc o tym, Państwo Islamskie do perfekcji dopracowało egzekucje tych, którzy byli zidentyfikowani jako wrogowie z państw koalicji. Szczególnie jeńcy , lotnicy oraz szpiedzy, którzy podawali koordynaty celów do bombardowań.

Najbardziej spektakularna w całej historii propagandy IS była egzekucja wziętego do niewoli jordańskiego pilota F-16, zestrzelonego nad Raqqą. Najpierw na filmie przedstawiono jego zeznanie, w którym opowiadał o misji, przygotowaniach do niej i celach. Najważniejszym elementem tego zeznania dla speców od propagandy IS, było przyznanie, że jako muzułmanin miał pełną świadomość tego, że jego misją będzie zabijanie innych muzułmanów (i ludności cywilnej) w Raqqa. W ten sposób uzasadniono jego egzekucję – zabijamy kogoś kto zabijał innych muzułmanów.

Jego zeznania przeplatane były fragmentami wideo z Raqqa nakręconego bezpośrednio po bombardowaniu oraz ze szpitala, do którego przewożono poparzonych i poranionych ludzi.

Następnie przygotowano scenę egzekucji. Jej miejscem były ruiny domów, które podczas tego konkretnego bombardowania zniszczono. Świadkami byli jednolicie umundurowani „komandosi” IS w piaskowych bałakławach.

Następnie Jordańczyka umieszczono w klatce i oblano benzyną. Wreszcie pojawił się zamaskowany tak jak owi komandosi kat, który, jak wyjaśniono, był burmistrzem tego osiedla, które zniszczyły jordańskie i saudyjskie samoloty. Kat trzymał w ręku pochodnię. Następnie podpalił ścieżkę benzyny, która dotarła do klatki – pilot zaczął się palić, aż wreszcie po kilku minutach spłonął żywcem. W scenie tej – oprócz symboliki oczywistej –ludzie zbombardowani płonęli żywcem więc sprawcę tej zbrodni też spaliliśmy żywcem, był również drugi aspekt – to emir dzielnicy miał okazję zemścić się za swoich sąsiadów podpalając pilota.

Pilot jordański naturalnie występował w pomarańczowym więziennym drelichu – takim samym, w jakie ubrani byli/są więźniowie w Guantanamo.

Film IS wykorzystywało w całej Syrii w swoich punktach dawa i rekrutacji, ilustrując, że tylko w szeregach IS jest szansa na realną zemstę za bombardowania.

Równie spektakularnej egzekucji, tym razem szpiegów, dokonano w Iraku w czerwcu 2015 r. w Mosulu. Tym razem, pomimo brutalności akcji, cele propagandowe były inne. Po pierwsze, zastraszenie naśladowców; po drugie, przyciągnięcie uwagi zachodnich mediów, którym obcinanie głów spowszedniało i przestały poświęcać mu więcej uwagi.

Cała egzekucja została opublikowana w filmie pt. ”Ale jeśli wrócicie, my powrócimy” Tytuł nawiązuje do cytatu z Koranu:

„Być może wasz Pan zmiłuje się nad wami; a jeśli powrócicie, to i my powrócimy, lecz przygotowaliśmy Gehennę, jako więzienie dla niewiernych” (Koran, Al Isra, (Podróż nocna) 17:8).

Egzekucja podzielona była na 3 grupy. Najpierw 4 szpiegów irackich utopiono w klatce, powoli opuszczanej do basenu z wodą.

W tym samym filmie druga grupa (3 „szpiegów”) została umieszczona w samochodzie, następnie żołnierz IS strzela do samochodu z RPG 7, naturalnie zabijając pasażerów.

Trzecia grupa (7 osób) została posadzona na polu; ich szyje powiązano wybuchową liną (po polsku nazywa się to „ładunek wydłużony”, ang. mine-clearing line charge). Następnie linę zdetonowano.

Podobnie zastraszający skutek miała egzekucja tym razem dokonana w Afganistanie wobec osób oskarżanych o „kolaborację z pakistańską ISI przeciwko IS”, zapewne związanych z Talibanem, który od początku czynnie zwalczał IS w Afganistanie. Tym razem jeńców posadzono na wkopanych wcześniej w ziemię ładunkach wybuchowych. Po chwili ładunki zdetonowano.

Film miał nie tylko zastraszyć tych, którzy wybierali wsparcie dla Talibanu, ale również podkreślić obecność IS w Afganistanie, kwestionowaną długo przez konkurencyjne grupy.

Warto wspomnieć, że IS początkowo batalię propagandową w Afganistanie wygrywał, bazując również na niechęci części Talibów do funkcjonowania w orbicie wpływów pakistańskiej ISI, co powodowało, że z „czystych” i walczących w obronie mudżahedinów, stawali się najemnikami współpracującej z CIA pakistańskiej bezpieki.

------------

Całość w najnowszym numerze.