Qari Hussain – portret terrorysty

Historia terrorysty odpowiedzialnego za zamordowanie polskiego inżyniera Piotra Stańczaka.

Historia wojny na tzw. terytoriach administrowanych (FATA) w północno-zachodnim Pakistanie obfituje w tak wiele zdarzeń, bitew, zamachów i epizodów, że choćby wspomnienie o nich to temat na wiele opasłych książek. Wiele życiorysów głównych aktorów tych zdarzeń może być podstawą scenariuszy filmów sensacyjnych. Historie te, u nas mało znane, stanowią jednocześnie przyczynek do dyskusji nad wpływem eskalacji przemocy na przekształcanie niezbyt groźnego lokalnego konfliktu plemiennego w wojnę totalną, w której coraz bardziej okrutne i pozbawione zasad pokolenia dowódców są w stanie skutecznie przez dziesięciolecia opierać się licznej i nieźle wyposażonej armii oraz rzucać wyzwanie również własnej organizacji.

To historia jednego z takich dowódców – Qari Hussaina Mehsuda.

Ta historia skończyła się 26 października 2010 r., gdy jeden z wysokich dowódców Tehreek-e-Taliban potwierdził, że 9 października w ataku drona USA zginął Qari Hussain Ahmad Mehsud, znany też jako “nauczyciel fedainów” (Ustad-e-Fedayeen). Wkrótce Taliban zaprzeczył tym doniesieniom.

Historia zaczyna się w ten sposób.

W 1893 r., po to, żeby osłabić i podzielić 11 plemion Pasztunów i stworzyć z Afganistanu strefę buforową między imperium rosyjskim i brytyjskim, brytyjski dyplomata Henry Durand nakreślił Linię Duranda, która do dziś stanowi granicę między Pakistanem i Afganistanem. W 1901 r. Brytyjczycy na terytorium przygranicznym wprowadzili serię regulacji – tzw. Regulacje Karne Pogranicza (Frontier Crimes Regulations) –-bazujące na zwyczajach plemiennych oraz na pasztuńskim kodeksie honorowym, tzw. Pasztunwali. Według tych regulacji na terytoriach przygranicznych ludność miała rządzić się własnymi plemiennymi prawami, podczas gdy administracja kolonialna miała terytoriami jedynie administrować i ochraniać je. Również według konstytucji Pakistanu z 1973 r. Terytoria Administrowane (FATA) nie podlegają ustawodawstwu Zgromadzenia Narodowego chyba, że tak zdecyduje prezydent Pakistanu.

W ten sposób, choć konflikt brytyjsko-rosyjski w Centralnej Azji zniknął wraz z tzw. „I Wielką Grą”, strefa buforowa – tym razem między Afganistanem i Pakistanem, nadal spełnia swoją funkcję, stając się przy tym usankcjonowanym obszarem bezprawia lub, żeby być bardziej precyzyjnym – prawa stanowionego przez tego, kto aktualnie kontroluje dane terytorium.

Od 2001 r., czyli od upadku rządów Talibów w Afganistanie, Pakistan pod naciskiem Amerykanów próbował zmusić lokalnych liderów plemiennych w FATA do pozbycia się z kontrolowanego przez siebie terytorium Arabów, Czeczenów i Ujgurów. Ich organizacje stowarzyszone lub bezpośrednio podległe Al-Kaidzie prowadziły operacje przeciwko wojskom USA w Afganistanie, korzystając z pełnej swobody działania i rozbudowanego zaplecza w Pakistanie.

W 2001 r. po upadku rządów Talibanu w Afganistanie do miejscowości Wana w Waziristanie, powrócił Nek Muhammad Wazir, weteran wojny z ZSRR, który podczas wojny Talibów z Sojuszem Północnym zasłużył się w walkach z wojskami Ahmada Szacha Massuda w Bagram i Dolinie Panczsziru. Dowodził w tych bitwach oddziałem ochotników z Waziristanu liczącym ok. 3 tys osób.

Po wojnie powrócił do miasta Wana, które jeszcze w czasach wspólnej akcji ISI i CIA stanowiło centrum szkoleniowe – wcześniej antyradzieckich mudżahedinów, a potem Talibów na terytorium FATA. Wkrótce Wana stało się ponownie miejscem schronienia, ale i szkolenia dla licznych organizacji związanych z Al-Kaidą i Talibanem. Organizujący szkolenie, przerzut i bezpieczną przystań Nek Muhammad założył również własny lokalny ruch pod nazwą Jaishul al-Qiba al-Jihadi al-Siri al-Alami. Według opisów z tamtego okresu – na kontroli Wana i pomocy Al-Kaidzie dorobił się milionów.

W 2001 r. Pakistan rządzony przez huntę wojskową na czele z generałem Musharrafem wycofał swoje dotychczasowe poparcie dla afgańskiego Talibanu i opowiedział się w konflikcie po stronie USA. To zasadniczo zmieniło stosunek uciekających z Afganistanu Talibów oraz grup Al-Kaidy do pakistańskiej armii oraz jej obecności na bezpiecznych dotychczas terytoriach FATA. Bezpieczna przystań i tradycyjne gościnne zaplecze – przestało być nagle tak bezpieczne.

Owa „zdrada” Pakistanu nie pozostała też bez reakcji Al Kaidy. W październiku, „nr 2” Al Kaidy, Ayman al Zawahiri, wezwał do obalenia generała Musharrafa.

W 2003 r. 14 i 26 grudnia doszło do nieudanych zamachów na generała. 26 grudnia bomba eksplodowała na trasie jego przejazdu. Sam generał został ranny, podobnie jak 46 innych osób. Wszystkie ślady prowadziły do Waziristanu i lokalnych organizacji zasilanych przez arabskich ochotników: Lashkar-e-Jhangvi i Jaish-e-Muhammad.

Chcąc wyprzeć zagranicznych bojowników ze swojego terytorium, Armia Pakistanu rozpoczęła w marcu 2004 r. w Górach Białych w Waziristanie operację wojskową, która zakończyła się porażką. W kwietniu 2004 r. w Shakai rząd został zmuszony do podpisania porozumienia z Nek Muhammadem Wazirem, który w międzyczasie podporządkował sobie, lub raczej skupił w sojusz większość lokalnych grup politycznych i plemiennych. Po raz pierwszy też pojawiły się wówczas wzmianki o pakistańskim, a nie afgańskim Talibanie.

W wyniku porozumienia rząd godził się na wypuszczenie z więzień Talibów, zapłacenie rekompensaty dla plemion za mienie zniszczone podczas operacji wojskowej oraz na okup dla pakistańskich Talibów, żeby mogli spłacić swoje długi w Al-Kaidzie. Ze swojej strony Nek Muhammad zobowiązywał się zarejestrować i wydać rządowi wszystkich zagranicznych bojowników oraz zaprzestać ataków na Afganistan.

Niemal natychmiast po podpisaniu porozumienia Nek Mohammad zerwał je, odmawiając wydania zagranicznych bojowników oraz przystępując do planu eliminacji tych członków plemiennej starszyzny, którzy doprowadzili do porozumienia z rządem. W odpowiedzi armia rozpoczęła kolejną operację wojskową, a sam Nek Muhammad zginął w ataku amerykańskiego drona w czerwcu 2004 r.

Początkowo rebelia ograniczona była tylko do terytoriów kontrolowanych przez plemię Waziri, ale od czasu porozumienia w Shakai zaczęła rozszerzać się również na terytoria plemienia Mehsudów w Południowym Waziristanie. Wojska Mehsudów podzielone były między 2 dowódców: Abdullaha i Baitullaha.

Rząd zdecydował się na rozmowy z pro – talibskim Baitullahem i dzięki pośrednictwu lokalnej rady starszych (jirga) doprowadzono do porozumienia z Sararogha (22.02.2005 r.) Na mocy porozumienia Baitullah miał nie udzielać wsparcia ani gościny zagranicznym bojownikom i powstrzymywać się od przemocy wobec funkcjonariuszy pakistańskich (z wzajemnością). Warto wskazać, że porozumienie de facto uznawało suwerenność Baitullaha nad częścią Waziristanu; nie zakładało jego rozbrojenia i nie zakazywało prowadzenia akcji po afgańskiej stronie granicy. Jego konkurent –-Abdullah Mehsud – odmówił uznania porozumienia.

Podobne porozumienie zawarto jeszcze w Północnym Waziristanie z plemieniem Wazirów Uthmanzai.

Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w Agencji Kyber, przez którą wiodła główna trasa zaopatrzeniowa dla NATO do Afganistanu (przez przełęcz Khyber). Dodatkowo stosunki polityczne w Agencji determinowane były przez konflikt religijny Deobandi – Barelwi i obfitowały w organizacje związane ideologicznie (choć nie organizacyjnie) z Al Kaidą. Ich celem było zwalczanie „apostatów” Barelwi, których deobandyści do dziś uznają raczej za nie-muzułmanów, bałwochwalców i odstępców bliższych szyizmowi i hinduizmowi niż sunnizmowi.

Równie skomplikowana była sytuacja w sąsiedniej Agencji Khyber Patunkhwa (KPK), w której jeden z dystryktów –-dolinę Swat –-zawłaszczył Mulana Fazlullah zwany też „Radio Mulana”, wówczas charyzmatyczny kaznodzieja i publicysta radiowy, dziś – lider całego Tehreek e-Taliban. Jego idee będą miały wielki wpływ na ideologię pakistańskiego Talibanu. To jego kazania sprawiły, że do dziś atakuje się i morduje w Pakistanie ekipy, które szczepią dzieci na polio. (Pakistan jest krajem o największej liczbie zachorowań na polio na świecie.) To również jego akcja ataków na szkoły, w których uczą się dziewczęta – doprowadziła do ataków i zabójstw uczniów oraz aktywistów uczących w szkołach, w tym próby zabójstwa późniejszej noblistki Maluli Yousufzai.

Abdullah Mehsud rywalizujący z Baitullahem Mehsudem o władzę nad grupami zbrojnymi w Południowym Waziristanie, nie podporządkował się porozumieniu z Sararogha i rozpoczął zbrojną i terrorystyczna kampanię przeciwko rządowi

w Islamabadzie. Do najbardziej znanego z dziesiątek zamachów należy próba zabójstwa 28.04.2007 r. ministra spraw wewnętrznych Pakistanu Aftaba Sherpao w jego rodzinnej miejscowości w Charsadda, w której zginęło 31 osób a ponad 60 zostało rannych.

24 lipca 2007r. siły bezpieczeństwa po otrzymaniu informacji kontrwywiadowczych przypuściły szturm na dom lokalnego lidera partii Jamait-e-Ulema Islam w Zhob w Belodżystanie. Jak się okazało w domu przebywał sam Abdullah Mehsud. Mehsud zginął, a kilku innych liderów jego organizacji zostało aresztowanych.

Po śmierci Abdullaha, Baitullah Mehsud w 2007 r. już nie zagrożony w rodzinnym Południowym Waziristanie, dzięki długotrwałym i skomplikowanym wysiłkom dyplomatycznym, doprowadził do utworzenia Tehreek-e-Taliban. Organizacji koordynującej działania rozproszonych w poszczególnych Agencjach grup Talibanu (w 2007 r. było ich ok 40). Grupy te różnił oprócz tradycyjnej rywalizacji politycznej i plemiennej również stosunek do „zagranicznych bojowników”, priorytet walki – rząd w Islamabadzie czy siły NATO, stosunek do akcji na terytorium Afganistanu przeciwstawianej utrwalaniu suwerenności nad terytoriami FATA. Nie bez znaczenia miały też przenikające od Al Kaidy oraz lokalnych „sekciarskich” organizacji kwestie zwalczania Barelwi, szyitów i chrześcijan oraz wprowadzania promowanej przez Hanafi – Deobandi restrykcyjnej, dziś zapewne powiedzielibyśmy – salafickiej wersji szariatu, nauczanej w finansowanych przez Saudyjczyków medresach, a przypominającej reguły wdrażane przez Taliban w Afganistanie.

Na zjednoczenie ale też zradykalizowanie się oraz intensyfikację ideologicznej akcji talibów pod szyldem TTP miały również wpływ wydarzenia w Czerwonym Meczecie w Islamabadzie w lipcu 2007 r i jawna (oraz krwawa) konfrontacja rządu z islamskimi radykałami.

Całość w najnowszym numerze.