Służby i morderstwa

Nie tak dawno szef amerykańskiej CIA Mike Pompeo stwierdził bez ogródek, że przywódca komunistycznej Korei Północnej może nagle zniknąć. Jak podkreślił Pompeo „jeśli Kim Dzong Un zniknie, to biorąc pod uwagę CIA nie będę po prostu o tym mówił”. Nie trzeba chyba nikomu specjalnie wyjaśniać, co rzeczywiście słowa szefa CIA mogą w praktyce oznaczać?

Służby specjalne zawsze uciekały się do likwidowania ludzi, których uznały za swoich śmiertelnych wrogów. Robi tak nie tylko wszechpotężna amerykańska CIA. Jeszcze częściej mordują swoich wrogów służby prezydenta Rosji Władimira Putina. Swoistym symbolem zbrodni popełnianych przez rosyjskie służby stało się zamordowanie w 2007 r. w Londynie Aleksandra Litwinienki, byłego agenta rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), który został uznany przez rosyjskiego prezydenta za zdrajcę, zagrażającego międzynarodowemu wizerunkowi Rosji. Stało się tak dokładnie po tym, jak Litwinienko ujawnił prawdę na temat zamachów terrorystycznych swoich byłych kolegów na bloki mieszkalne w Moskwie, co stało się powodem rozpoczęcia przez Rosję nowej wojny w Czeczeni, która utorowała Putinowi, wówczas szefowi FSB, drogę do władzy w Rosji. Równie często jak rosyjskie, mordują swoich wrogów służby chińskie. Te ostatnie zlikwidowały w ostatnich latach aż 20 agentów amerykańskiej CIA, która jest dla nich dzisiaj najważniejszym wrogiem. Chińskie służby zrobiły to bardzo dyskretnie, w taki sposób, że wszelki ślad po zlikwidowanych amerykańskich agentach zaginął. Do skrytobójczych morderstw posuwają się także dzisiaj służby specjalne wielu innych państw. O takich przypadkach zazwyczaj się nie pisze i nie mówi. Dopiero po wielu latach okazuje się, że tak najprawdopodobniej mogło się stać. Ale nawet wtedy są to tylko nasze domniemania. Trudno, żeby było inaczej, skoro w takich przypadkach o dowody jest bardzo trudno, nawet organom ścigania, jeśli te zdecydują się uruchomić w takiej sprawie swoje śledztwo.

Skrytobójcze morderstwa służb specjalnych to temat bardzo niebezpieczny, ale zawsze przyciąga naszą uwagę. Dlatego właśnie postanowiliśmy na naszych łamach podjąć ten temat. Nie jest to łatwe zdanie ponieważ informacje na ten temat są bardzo trudne do pozyskania. Oficjalnie bowiem wszyscy im zaprzeczają, powtarzając jak mantrę pytanie: po co służby specjalne miałyby mordować ludzi i to w dzisiejszych czasach kiedy mamy warunki i narzędzia do tego, aby skutecznie poszukiwać sprawców takich zbrodni. Ale my wiemy, że jest zupełnie inaczej. Służby specjalne nadal mordują swoich wrogów, zapewniając przy tym, że takie metody działania są im całkowicie obce i zdecydowanie je potępiają.

Oddajemy do Państwa rąk kolejny numer naszego magazynu, starając się przybliżyć Państwu ten trudny temat. Mamy nadzieję, że jego lektura będzie dla Państwa ciekawa.