Służby i seks

Seks i zainteresowanie, to waluta, którą szpiedzy płacą za informacje lub przysługi.

Odkąd istnieje na świecie szpiegostwo, było ono związane ze sztuką uwodzenia. Ta z kolei, jak powszechnie wiadomo, zawsze wiąże się z seksem. Nie ma lepszej drogi do tego, aby skutecznie móc pozyskiwać informacje. Seks i zainteresowanie to waluta, którą szpiedzy płacą za informacje lub przysługi.

W przeszłości szpiedzy obcych mocarstw rozkochiwali królowe, księżniczki, damy dworu i metresy władców. W minionych wiekach takich szpiegów władcy wysyłali za granicę dziesiątki. Robili to szczególnie chętnie królowie francuscy na czele z Ludwikiem XIV – Królem Słońce. Równie chętnie robili to także rosyjscy carowie, nie szczędząc na to swoich funduszy. W takich działaniach lubowali się także inni europejscy władcy, nie wyłączając polskich. Choćby Stanisław August , któremu jego paryska przyjaciółka Henrietta Zofia Lhullier bardzo wcześnie uzmysłowiła, jak ważna w rządzeniu jest wiedza pozyskiwana tą drogą. Gdy Poniatowski został już polskim królem, Lhullier była jedną z tych, które przekazywały mu informacje o tym, co mówili i robili jej polscy kochankowie.

Jak skuteczne jest pozyskiwanie informacji za pomocą seksu, przekonano się także w czasach nam bliższych. W XX wieku, gdy w Europie toczyły się wojny, seks był najskuteczniejszą drogą do pozyskiwania informacji na temat wroga. Wiedziała o tym dobrze ulubiona agentka brytyjskiego premiera Churchilla Krystyna Skarbek, pracująca wówczas dla brytyjskiego Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE). Jej szpiegowskie dokonania odniesione w zaciszu alkowy obrosły legendą jeszcze za jej życia. Skarbek mogła sobie na to pozwolić, ponieważ jak orzekli medycy, przypadkowy seks nie groził jej niechcianą ciążą.

Problem jest tylko taki, że metoda szpiegowania za pomocą uwodzenia i seksu ma też drugą, ciemniejszą stronę. W ten sam sposób można było zostać samemu zdradzonym. Ofiarą takiej zdrady padali w przeszłości ci władcy, którzy sami z lubością posługiwali się takimi metodami. W XVI wieku wielu europejskich władców padło ofiarą działań Katarzyny Medycejskiej. Według niektórych historyków to właśnie ona miała być prawdziwą inicjatorką rzezi francuskich hugenotów podczas tzw. Nocy św. Bartłomieja. Do historii przeszła także z innego powodu. Otóż szpiegowała wszystkich europejskich władców, mając do realizacji tego celu specjalny legion kurtyzan, które były gotowe pójść do łóżka z każdym, kto mógłby dostarczyć sekretnej wiedzy.

O tym, że kobiety za pomocą uwodzenia i seksu mogą być znacznie skuteczniejsze w szpiegowaniu od mężczyzn wiedzą wszystkie służby. Dzięki rosyjskiemu wywiadowi metoda ta przeżywa obecnie swój renesans. Jego symbolem stała się Anna Chapmann młoda, piękna i niezwykle inteligentna agentka rosyjskiego wywiadu (SWR), która szpiegowała w Ameryce.

Rosjanie wysłali na Zachód w ostatnich kilkunastu latach naprawdę wiele kobiet, szpiegów. Dla pozyskania cennych informacji, są one gotowe nie tylko zaoferować seks, ale i małżeństwo. W podobny sposób działają dzisiaj także służby wywiadowcze wielu innych państw. Zapewne za jakiś czas poznamy jakieś szczegóły. Na razie zapraszam do lektury naszego tematu okładkowego. Na pewno czegoś się Państwo pożytecznego dowiecie.