Zapomniana wojna hybrydowa

W centralnej Azji trwa od 70 lat zapomniana wojna hybrydowa między Indiami a Pakistanem.

Na wykonanie kary śmierci czeka w pakistańskim więzieniu Kulbhushan Jadhav. Szpieg RAW – (Research and Analytics Wing), utworzonej przez Indirę Gandhi i podlegającą premierowi agencji wywiadowczej i kontrwywiadowczej Indii. Zarzuty wobec Jadhava są poważne. Jednym z nich jest przygotowywanie na terytorium Pakistanu ataków dywersyjnych, w tym w jednej z kluczowych inwestycji na terytorium zachodniej pakistańskiej prowincji – Beludżystanu.

To nic nowego. W centralnej Azji i na subkontynencie indyjskim trwa od 70 lat zapomniana wojna hybrydowa, w której zamiast armii walczących okazjonalnie – trwa permanentna wojna szpiegów, dywersantów, terrorystów i agentów wpływu.

Stosowane są wszystkie znane nam i opisywane metody prowadzenia konfliktu hybrydowego – polityczne (w ujęciu krajowym i międzynarodowym) , propagandowe – podkopujące międzynarodowe sojusze polityczne przeciwnika, geostrategiczne budujące siatkę potencjalnych sojuszy, które w odpowiedniej chwili mogą przeciąć drogi handlowe, zablokować transport surowców.

Żeby zrozumieć, co takiego chciał zrobić Jadhav i w jakiej rozgrywce uczestniczył, trzeba na chwilę przyjrzeć się sytuacji geopolitycznej Pakistanu.

Historia choroby

Granice Pakistanu i jego suwerenność nad poszczególnymi terytoriami były kontestowane praktycznie od dnia uzyskania niepodległości w sierpniu 1947 r. Przed samym podziałem brytyjskich Indii i proklamowaniem niepodległości Pakistanu, lokalne zgromadzenie Pasztunów ogłosiło deklarację (Deklarację z Bannu) domagającą się niepodległości Pasztunów i utworzenia państwa Pasztunistan. Brytyjczycy odrzucili tę rezolucję.

Po incydencie w 1949 r , zbombardowaniu wsi po afgańskiej stronie granicy, rząd Afganistanu oświadczył, że nie uznaje Linii Duranda wyznaczającej granicę pakistańsko – afgańską, ani żadnych porozumień, które tę linię wytyczały.

Od tej pory, z różną częstotliwością Afganistan kwestionuje suwerenność Pakistanu nad znaczną częścią obszaru, który kiedyś był Prowincją Zachodnią, a obecnie stanowi większość Terytoriów Plemiennych Administrowanych Federalnie (FATA). Afgańskie władze domagają się odłączenia od Pakistanu terytoriów zamieszkałych przez Pasztunów i utworzenia z nich niepodległego Pasztunistanu lub przyłączenia ich do Afganistanu.

Drugim terytorium, które intensywnie dąży do odłączenia się od Pakistanu jest Beludżystan, graniczący z Iranem, Afganistanem, a w historycznych granicach obejmujący Chanat Kalatu i Prowincję Beludżystanu. Kalat był państwem zależnym, w którym sprawy zagraniczne i obronne należały do Brytyjczyków i tę rolę po podziale Indii miał przejąć Pakistan. Chan Kalatu odrzucił jednak wynegocjowane porozumienie i niespodziewanie ogłosił niepodległość Chanatu. Kalat w końcu przyłączył się do Pakistanu w marcu 1948 r., ale walka zbrojna zwolenników niepodległości trwała aż do lat 50. Ponownie konflikt odżył w latach 1958–1959, a następnie 1963–1969 i 1973–1977. Najnowszy rozpoczął się w 2004 r.

Konflikt jest niezwykle okrutny, ale informacje o jego przebiegu pojawiają się w międzynarodowej prasie bardzo rzadko. Organizacje polityczne Balochów na Zachodzie informują o masowych porwaniach, egzekucjach, pacyfikacjach, które wobec bardzo ograniczonego

dostępu dziennikarzy czy międzynarodowych obserwatorów są trudne do udokumentowania. Ponadto terytorium historycznego Beludżystanu z Quettą stanowi obecnie ośrodek i zaplecze dla innych (nienacjonalistycznych) grup zbrojnych – Talibanu (afgańskiego), Tehreek-e-Taliban (pakistańskiego), Jaish al-Adl – grupy, która wielokrotnie porywała i mordowała irańskich pograniczników, a wreszcie ostatnio – Państwa Islamskiego.

Trzeci teatr wojny

Trzecim spornym terytorium i areną wojny – tym razem już nie tylko hybrydowej, jest Dżammu i Kaszmir, z powodu których Indie i Pakistan stoczyły już 3 wojny i kilka pomniejszych konfliktów.

Źródłem sporu była decyzja Maharadży Kaszmiru, który w związku z zorganizowaną przez Pakistan inwazją Pasztunów i powstaniem w zachodniej części kraju, 26 października 1947 r. zdecydował się podpisać akt akcesji i formalnie przyłączyć się do Indii. Muzułmańscy powstańcy proklamowali Azad Kaszmir (Wolny Kaszmir) i rozpoczęli ofensywę na wschód. Konflikt rozwinął się w pierwszą „oficjalną” wojnę między Pakistanem i Indiami. Linia, na której zatrzymał się front w 1948 r. to słynna dziś LoC (Line of Control) wyznaczająca de facto granicę między Indiami i Pakistanem w Dżammu i Kaszmirze (J&K).W zasadzie nie ma dnia, żeby artyleria obu stron nie prowadziła wzajemnie ostrzału.

Te trzy podstawowe obszary konfliktu wyznaczają również geografię sojuszy Pakistanu w regionie. Pakistan stara się utrzymywać dobre relacje z Iranem. Mimo, że Arabia Saudyjska od zawsze marzy o rozprawieniu się z Persami rękami potężnej i dobrze uzbrojonej pakistańskiej armii, to jednak politycy Pakistanu widzą w Iranie pożytecznego sojusznika, który jako pierwszy zakwestionowałby niepodległość Beludżystanu i który sprzeciwi się utworzeniu przez Pasztunów własnego państwa. Tolerancja dla pasztuńskich talibów skończyła się w Iranie po zabiciu przez nich irańskich dyplomatów w Mazar-i-Sharif.

Sojusznikiem Pakistanu są również Chiny, które na wielu płaszczyznach rywalizowały i rywalizują z Indiami. Po przegranej wojnie w 1962 r., Indie aktywnie wspierają opozycję antychińską w Tybecie. Chiny wspierają natomiast maoistowską partyzantkę w środkowych i wschodnich Indiach. Skala i wielowymiarowość rywalizacji indyjsko - chińskiej powoduje, że Chiny to naturalny sojusznik Pakistanu.

Sojusznikiem Pakistanu są, lub bywają USA, które bez Islamabadu nie mogłyby prowadzić z ZSRR peryferyjnej wojny w Afganistanie. Również obecnie, bez transportów przez terytorium pakistańskie, prowadzenie wojny w Afganistanie skazane by było na porażkę. W naturalny sposób sojusznikiem Indii jest natomiast Afganistan, który w sojuszu z Indiami jest w stanie zagrozić pakistańskiej armii wojną na dwa fronty.

Na tę siatkę oficjalnych sojuszy i oficjalnych wojen należy nałożyć teraz mapę organizacji terrorystycznych (lub bojowników o wolność - zależy od retoryki stron). Afgański Taliban bez żadnych wątpliwości został utworzony przez potężną organizację wywiadowczą Pakistanu ISI (Inter Service Intelligence). Minister Spraw Wewnętrznych Pakistanu, Naseerullah Babar, przyznał to zresztą otwarcie. Jedną z głównych postaci, które odegrały istotną rolę w umowie z liderem Talibanu, jednookim Mułłą Mohammadem Omarem, charyzmatycznym liderem i ojcem Talibanu był szef ISI gen. Hamid Gul (Pasztun z plemienia Yusufzai). Gul zresztą znał się również osobiście z Osamą bin Ladenem i oficjalnie odmówił uznania go za terrorystę. Prawdopodobnie to związkom z Gulem bin Laden zawdzięczał późniejszą gościnę w pakistańskim Abbottabadzie.

Taliban był i jest nadal dla ISI narzędziem walki z każdym rządem afgańskim, który mógłby zagrozić integralności terytorialnej Pakistanu i który mógłby sprzymierzyć się z Indiami. Indie nie pozostają Pakistanowi dłużne. W pakistańskiej polityce wskazuje się, że grupy terrorystyczne Tehreek-e-Taliban (TTP) są wspierane i sponsorowane przez indyjski RAW. Co więcej, czasem lokalnym władzom szczególnie w Quetta i Peszawarze, udawało się złapać niskiej rangi agentów, którzy przechodząc z terytorium Afganistanu organizowali zamachy na terytorium Pakistanu. W zeznaniach wskazywali na wydających im rozkazy konkretnych agentów afgańskiej RAM (Riyasat-e Amniyat-e Milli, powszechnie używa się ang. skrótu NDS – National Directorate of Security, czyli Krajowy Zarząd Bezpieczeństwa) lub indyjskiej RAW.

Terenem aktywności TTP są naturalnie FATA, ale grupa jest też zdolna do ataków w Karaczi, gdzie często przebywa kierownictwo TTP, czy nawet w odległym od FATA Lahore.

Podobnie w Beludżystanie – Indie oficjalnie politycznie wspierają dążenia niepodległościowe Beludżystanu. Mniej oficjalnie – najbardziej aktywna organizacja (partyzancka / narodowowyzwoleńcza/ terrorystyczna) – BLA – Armia Wyzwolenia Beludżystanu jest uzbrajana i wspierana przez Afganistan, a pakistańskie władze utrzymują, że wprost przez indyjski RAW.

W Pakistanie natomiast całkowicie legalnie i bez żadnych przeszkód, pod Lahore działała organizacja Lashkar e Taiba (LeT) , która zasłynęła z ataku 10 listopada 2008 r. na Mumbaj (166 zabitych 600 rannych). Na marginesie – to właśnie taktyka ataków tej organizacji była inspiracją dla Państwa Islamskiego w przygotowaniu ataku w Paryżu, w listopadzie 2015 r. To również pirotechnik LeT przypłynął na Leros wraz z grupą Salaha Abdeslama, ale zatrzymany z przyczyn administracyjnych nie zdążył wziąć udziału w zamachach w Paryżu.

LeT zakazana w 2011 r. w Pakistanie (pod naciskiem USA) – zmieniła nazwę na Jamaat ul Dawa (nie zmieniając profilu działalności). 31 stycznia 2017 r., po ultimatum administracji USA, lider JuD Hafiz Saeed został umieszczony w Pakistanie w areszcie domowym. 12 maja 2017 r. po wizycie premiera Indii Modiego w Waszyngtonie, USA wprowadziły sankcje przeciwko JuD i Saeedowi.

W odpowiedzi, 7 sierpnia Hafiz Saeed po raz kolejny przekształcił organizację, tym razem w partię polityczną Milli Muslim League (MML), która weźmie udział w wyborach w 2018 r. Wg Indii LeT/JuD dysponuje co najmniej trzema obozami szkoleniowymi, z których komanda przekraczają LoC w Kaszmirze atakując posterunki graniczne oraz wojskowe instalacje na terytorium indyjskim.

Spokrewnioną z LeT/JuD organizacją, chociaż działającą na terytorium J&K jest stworzona przez pakistańską ISI Jaish-e-Mohammed. Grupa ta zasłynęła m.in. atakami na indyjskie bazy w styczniu 2016 r. w Pathankot i we wrześniu tego samego roku w Uri.

Również ISI wspierała utworzenie innej organizacji – Hizbul Mujahideen. Jej powstanie wynikało z potrzeby ISI stworzenia przeciwwagi dla politycznej organizacji separatystów, dążących do niepodległości Kaszmiru, podczas gdy celem ISI jest i była cesja J&K do Pakistanu. Organizacja ta po zabiciu przez wojska indyjskie 8 lipca 2016 r. jej lidera Burhana Wani, stanowi oś masowych codziennych antyindyjskich protestów przypominających palestyńską intifadę.

-----------

Całość w najnowszym numerze "Służb Specjalnych".